Przejdź do treści
Baza wiedzy

Zwrot opłaty likwidacyjnej z polisolokaty: kiedy przysługuje

Dokumenty polisy i kalkulator na stole

Kalkulator opłaty likwidacyjnej: Ile ubezpieczyciel zatrzymał przy wypłacie i ile wynoszą odsetki od tej kwoty.

Otwórz kalkulator

Większość osób, które zrezygnowały z polisolokaty w pierwszych latach umowy, pamięta ten sam moment: na konto wpłynęła kwota wyraźnie niższa niż wartość rachunku pokazywana w zestawieniach. Różnicę ubezpieczyciel zatrzymał jako opłatę likwidacyjną. Wiele z tych osób uznało stratę za cenę własnej decyzji. Przepisy o ochronie konsumenta pozwalają jednak spojrzeć na nią inaczej.

Czym była opłata likwidacyjna

Polisolokata to potoczna nazwa umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Składki trafiały do funduszy, a wartość rachunku zmieniała się razem z ich wyceną. Umowy zawierano zwykle na 10, 15 albo 20 lat.

Ogólne warunki ubezpieczenia (OWU) przewidywały, że przy rozwiązaniu umowy przed końcem tego okresu klient nie otrzyma całej wartości rachunku. Część OWU nazywała to opłatą likwidacyjną, inne mówiły o świadczeniu wykupu stanowiącym określony procent wartości rachunku. W pierwszych latach umowy potrącenie potrafiło sięgać większości, a nawet całości zgromadzonych środków.

Dlaczego taki zapis może nie wiązać

Podstawą jest art. 385¹ § 1 Kodeksu cywilnego. Postanowienie umowy zawartej z konsumentem, którego nie uzgodniono z nim indywidualnie, nie wiąże go, jeżeli kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

OWU polisolokat były wzorcami przygotowanymi przez ubezpieczyciela. Klient nie negocjował tabeli opłat, więc warunek braku indywidualnego uzgodnienia jest w takich sprawach zwykle spełniony. Rozstrzyga ocena samej treści zapisu.

Pomocniczo działa też art. 385³ pkt 17 Kodeksu cywilnego. W razie wątpliwości za niedozwolone uznaje się postanowienia, które nakładają na konsumenta odstępującego od umowy obowiązek zapłaty rażąco wygórowanego odstępnego.

Co powiedział Sąd Najwyższy

Przez lata ubezpieczyciele bronili się argumentem, że świadczenie wykupu jest świadczeniem głównym umowy, a takie świadczenia, jeżeli są jednoznaczne, nie podlegają kontroli z art. 385¹. Sąd Najwyższy rozstrzygnął tę kwestię w uchwale z 24 stycznia 2020 roku (III CZP 51/19): świadczenie wypłacane przy przedterminowym rozwiązaniu polisy z UFK nie jest świadczeniem głównym.

Konsekwencja jest praktyczna. Sąd może badać, czy sposób wyliczenia wypłaty jest uczciwy, niezależnie od tego, jak jasno został opisany w OWU. Szczegóły rozstrzygnięcia omawia wpis o uchwale SN w sprawie świadczenia wykupu.

Kiedy opłata budzi największe zastrzeżenia

W sprawach o polisolokaty powtarzają się te same okoliczności:

  • opłata wyrażona jako procent wartości rachunku, bez związku z kosztami ubezpieczyciela,
  • potrącenie obejmujące większość lub całość środków w pierwszych latach umowy,
  • brak w OWU wyjaśnienia, jakie koszty opłata ma pokryć,
  • pobranie opłaty także wtedy, gdy umowa wygasła z powodu braku składek.

Szczegółowy opis tej sytuacji znajdziesz na stronie o opłacie likwidacyjnej.

Na jakiej podstawie żąda się zwrotu

Jeżeli zapis nie wiąże konsumenta, ubezpieczyciel zatrzymał pieniądze bez podstawy prawnej. Roszczenie opiera się wtedy na przepisach o świadczeniu nienależnym, czyli art. 405 w związku z art. 410 § 2 Kodeksu cywilnego. Ubezpieczyciel powinien zwrócić kwotę, którą potrącił.

Jak liczy się kwotę zwrotu

Punktem wyjścia jest różnica między wartością rachunku na dzień rozwiązania umowy a kwotą, która trafiła na konto klienta. Te dane zwykle widać w piśmie ubezpieczyciela rozliczającym wypłatę, a jak je odczytać, wyjaśnia wpis jak czytać rozliczenie polisy. Kwotę policzysz w kalkulatorze opłaty likwidacyjnej. Do tej kwoty mogą dojść odsetki ustawowe za opóźnienie, opisane we wpisie o odsetkach od zwrotu opłaty.

Jeżeli ubezpieczyciel zwrócił już część opłaty, na przykład w ramach reklamacji, roszczenie obejmuje pozostałą część. Znaczenie ma wtedy, czy klient podpisał ugodę ze zrzeczeniem się dalszych roszczeń. Opisuje to wpis o ugodzie z ubezpieczycielem, a częściowe zwroty po decyzjach urzędu wpis UOKiK a polisolokaty.

Czy nie jest za późno

To pytanie wraca najczęściej, bo wiele polis rozwiązano kilkanaście lat temu. Odpowiedź zależy od daty wypłaty, od przepisów przejściowych z 2018 roku i od tego, kiedy klient dowiedział się o niedozwolonym charakterze zapisu. Temat rozwija wpis o przedawnieniu roszczeń z polisolokat.

Od czego zacząć

Drogę od reklamacji do pozwu opisują osobne wpisy. Do pierwszej oceny wystarczy wiedza o tym, kiedy umowa została zawarta, kiedy ją rozwiązano i ile wypłacono. Dokumenty przydadzą się później.

Opisz swoją polisę w formularzu, a poznasz podstawy prawne swojej sprawy.

Częste pytania

Czy opłata likwidacyjna zawsze jest niedozwolona?
Nie. Ocenia się konkretny zapis w konkretnych OWU. Zastrzeżenia budzi przede wszystkim opłata oderwana od rzeczywistych kosztów ubezpieczyciela i sięgająca większości wartości rachunku.
Czy zwrot obejmuje odsetki?
Do zwrotu zatrzymanej kwoty mogą dojść odsetki ustawowe za opóźnienie. Ich bieg zależy zwykle od tego, kiedy ubezpieczyciel został wezwany do zapłaty.
Czy trzeba najpierw złożyć reklamację?
Reklamacja nie jest warunkiem dochodzenia roszczenia w sądzie, ale bywa pierwszym krokiem. Czasem kończy sprawę bez sporu.

Powiązane wpisy