Skąd bierze się roszczenie
W polisie z UFK ryzyko inwestycyjne co do zasady ponosi klient. Ubezpieczyciel i sprzedawca mieli jednak obowiązek przekazać przed zawarciem umowy jasne informacje o tym ryzyku, o opłatach i o zasadach wypłaty. Od 1 stycznia 2016 roku obowiązki te szczegółowo opisuje ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej.
Jeżeli produkt przedstawiono jako lokatę albo bezpieczne oszczędzanie, a klient nie mógł zrozumieć, że kupuje produkt inwestycyjny z wysokimi opłatami, ocenia się okoliczności zawarcia umowy. Mogą one uzasadniać roszczenie o zwrot wpłat albo odszkodowanie.
Czego dotyczy taka sprawa
- Produkt opisywany jako lokata, oszczędzanie albo produkt z gwarancją kapitału
- Brak informacji, że wpłacone środki mogą stracić na wartości
- Opłaty za zarządzanie i administrację nieujawnione przed podpisaniem
- Umowa zawarta przez osobę starszą lub bez doświadczenia inwestycyjnego
Strata rynkowa a strata z opłat
Wartość rachunku zmniejszają dwie różne rzeczy: wyniki funduszy i opłaty pobierane przez ubezpieczyciela. Rozdzielenie ich to pierwszy krok oceny, bo każda podlega innym regułom.
| Co obniża wartość rachunku | Kto ponosi ryzyko | Czy podlega ocenie |
|---|---|---|
| spadek cen jednostek funduszy | klient | co do zasady nie, chyba że ryzyko przedstawiono nierzetelnie |
| opłata za zarządzanie funduszem | pobierana z rachunku klienta | tak, gdy jej wysokości nie określono jasno |
| opłata administracyjna i za ryzyko | pobierana z rachunku klienta | tak, gdy jej wysokości nie określono jasno |
| opłata przy wykupie | potrącana przy wypłacie | tak, według uchwały SN III CZP 51/19 |
Jak policzyć, ile naprawdę straciłeś
- Zsumuj wszystkie wpłacone składki, najlepiej na podstawie wyciągów z konta.
- Ustal obecną wartość rachunku albo kwotę, którą wypłacono po rozwiązaniu umowy.
- Odejmij jedną kwotę od drugiej. To łączna strata, zanim rozdzieli się ją na wyniki funduszy i opłaty.
- Porównaj wynik z tym, ile dałaby w tym samym czasie zwykła lokata.
Umowa sprzed 2016 roku i późniejsza
Przy umowach zawartych od 1 stycznia 2016 roku ubezpieczyciel musiał przed zawarciem umowy zebrać od klienta informacje o jego wiedzy i doświadczeniu inwestycyjnym, sytuacji finansowej i celach. Brak takiej ankiety albo ankieta wypełniona pobieżnie jest ważną okolicznością sprawy.
Przy starszych umowach ocenia się przede wszystkim treść OWU, materiały, które klient dostał przed podpisaniem, i sposób, w jaki produkt nazywano w rozmowie i w dokumentach.
Co przesądza o sprawie
Kluczowe są dokumenty z chwili zawarcia umowy: wniosek, karta produktu, ankieta adekwatności i to, co klient podpisał. Ważne bywa też to, kto proponował umowę i jak ją nazywał.
Takie sprawy są trudniejsze niż spory o samą opłatę likwidacyjną, bo wymagają wykazania, jak przebiegała sprzedaż. Dlatego ocena zaczyna się od pytania, czy w umowie nie ma również niedozwolonych zapisów o opłatach.
Dokumenty, które warto odszukać
- Wniosek o zawarcie umowy i polisa
- OWU wraz z regulaminem funduszy i tabelą opłat
- Karta produktu albo dokument z kluczowymi informacjami
- Ankieta dotycząca wiedzy i doświadczenia inwestycyjnego
- Materiały reklamowe i notatki z rozmowy ze sprzedawcą
- Coroczne informacje o wartości rachunku
Jak wygląda droga do zwrotu
- Reklamacja do ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel ma co do zasady 30 dni na odpowiedź, a w szczególnie skomplikowanych sprawach do 60 dni. Brak odpowiedzi w terminie oznacza, że reklamację uważa się za rozpatrzoną zgodnie z żądaniem klienta.
- Wniosek do Rzecznika Finansowego. Interwencja jest bezpłatna, a postępowanie polubowne kosztuje 50 zł.
- Pozew do sądu. Opłata od pozwu zależy od dochodzonej kwoty, a ubezpieczyciel może zaproponować ugodę na każdym etapie sprawy.

