Uchwała SN z 2020 roku o świadczeniu wykupu z polisolokaty
Kalkulator opłaty likwidacyjnej: Ile ubezpieczyciel zatrzymał przy wypłacie i ile wynoszą odsetki od tej kwoty.
Otwórz kalkulatorSpory o opłaty likwidacyjne z polisolokat toczyły się w sądach od początku poprzedniej dekady. Przez długi czas jedno pytanie wracało w nich jak bumerang: czy świadczenie wykupu jest świadczeniem głównym umowy. Od odpowiedzi zależało, czy sąd w ogóle może badać uczciwość zapisu. Sąd Najwyższy odpowiedział na nie w uchwale z 24 stycznia 2020 roku.
Na czym polegał spór
Art. 385¹ § 1 Kodeksu cywilnego pozwala uznać zapis umowy z konsumentem za niewiążący, jeżeli narusza dobre obyczaje i rażąco narusza interesy konsumenta. Przepis zawiera jednak wyjątek: nie dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Ubezpieczyciele argumentowali, że świadczenie wykupu, czyli kwota wypłacana przy wcześniejszym rozwiązaniu umowy, jest jednym z głównych świadczeń umowy ubezpieczenia na życie z UFK. Gdyby tak było, a zapis był jasny, sąd nie mógłby oceniać, czy jego wysokość jest uczciwa.
Co rozstrzygnął Sąd Najwyższy
W uchwale z 24 stycznia 2020 roku, sygnatura III CZP 51/19, Sąd Najwyższy przyjął, że świadczenie wypłacane przez ubezpieczyciela w przypadku przedterminowego rozwiązania umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym nie jest świadczeniem głównym w rozumieniu art. 385¹ § 1 zdanie drugie Kodeksu cywilnego.
W uzasadnieniu Sąd wskazał, że świadczenie wykupu jest odwrotną stroną opłat likwidacyjnych. Ma charakter uzupełniający, bo jedynie reguluje rozliczenia stron na wypadek wcześniejszego zakończenia umowy. Wyjątek dotyczący świadczeń głównych należy przy tym wykładać wąsko, a wątpliwości rozstrzygać na korzyść kontroli zapisu.
Dlaczego to ważne dla klientów
Przed uchwałą część sądów oddalała powództwa już na etapie kwalifikacji świadczenia, bez wchodzenia w ocenę samego zapisu. Po uchwale ta droga obrony jest dla ubezpieczycieli znacznie trudniejsza.
Dla klienta oznacza to, że spór przenosi się na pytanie zasadnicze: czy kwota zatrzymana przy rozwiązaniu umowy odpowiadała rzeczywistym kosztom ubezpieczyciela i czy klient mógł zrozumieć jej skutki przed podpisaniem. Ten sam mechanizm dotyczy OWU, które mówią o opłacie likwidacyjnej, i tych, które mówią o świadczeniu wykupu jako procencie wartości rachunku.
Czego uchwała nie przesądza
Uchwała nie oznacza, że każda opłata likwidacyjna jest niedozwolona. Otwiera drogę do oceny, ale samą ocenę sąd przeprowadza w konkretnej sprawie. Znaczenie mają:
- wysokość potrącenia w danym roku umowy,
- relacja potrącenia do kosztów, które ubezpieczyciel faktycznie poniósł,
- sposób opisania opłaty w OWU i w dokumentach przekazanych przed zawarciem umowy.
Uchwała nie rozstrzyga też kwestii przedawnienia. Tę opisuje wpis o przedawnieniu roszczeń z polisolokaty.
Uchwała a polisy, które nadal trwają
Rozstrzygnięcie ma znaczenie również dla osób, których umowa wciąż działa. Jeżeli zapis o świadczeniu wykupu może zostać uznany za niewiążący, przyszła wypłata nie musi być ograniczona do kwoty z tabeli w OWU. Sytuację tę opisuje strona o polisie, która nadal trwa.
Gdzie szukać pełnego tekstu
Treść uchwały wraz z uzasadnieniem jest dostępna w bazie orzeczeń Sądu Najwyższego pod sygnaturą III CZP 51/19. Uchwała była publikowana w zbiorze OSNC 2020, nr 12, poz. 100.
Od czego zacząć
Jeżeli przy rozwiązaniu polisy ubezpieczyciel zatrzymał część środków, warto sprawdzić, jak OWU opisywały tę kwotę. Pomoże wpis jak czytać rozliczenie polisy i kalkulator opłaty likwidacyjnej. Wcześniejsze działania urzędu opisuje wpis UOKiK a polisolokaty. Pomocny jest opis sytuacji na stronie o opłacie likwidacyjnej.
Opisz swoją polisę w formularzu, a poznasz podstawy prawne swojej sprawy.

